Archiwum dla kwiecień, 2007

Węgier

W pewną niedzielę odwiedził nas Węgier. Był niemową.

On miał w ręce kubek a ja aparat. Nie wiem dlaczego ale klęknął i gestem dał znać, żeby zrobić mu zdjęcie. Obiecałem mu odbitkę, ale nie zjawił się już więcej.

Niedziela

W pewną niedzielę (a dokładnie 27 sierpnia 2006) zdarzyło mi się zrobić kilka zdjęć dzieciom znajomych:

Chwilę potem zaskoczył mnie Bartek, więc lustro poszło do góry a migawka otworzyła się na około 1/250 sekundy:

A to było trochę wcześniej. Mała Kasia chciała mi wręczyć Biblię :) . Na zdjęciu wyszła winieta bo obiektyw miał 24 mm ogniskowej, a wbudowana lampa kryje pole widzenia odpowiadające 28 mm ;) .

A może chcesz poczytać?

To tyle na dziś. Zdjęcia były robione pożyczoną Minoltą Dynax 7. Mam mieszane wrażenia z obsługi tego aparatu. Szczególnie kiepsko sprawuje się autofocus (tzn. rzadko ostrzy tam gdzie ja chcę — ogólnie to ręczne ustawianie rządzi ;) )

Słońce za chmurami

Zdjęcie zrobione w okolicach Zalewu Zemborzyckiego.

Słońce na Roztoczu w roli głównej

Zdjęcie zrobione podczas wycieczki w październiku. Wszystkim włóczykijom, z którymi wtedy byłem, dziękuję ;) za świetny spacer po Roztoczu.

Nie podoba mi się trochę to jak zaznacza się przesłona mojego obiektywu na kroplach, na których rozprasza się światło, no ale cóż poradzę? (Najładniej by było gdyby zamiast tych poszarpanych sześciokątów były kółka.)

Przed wyjazdem Aśki…

…zrobiliśmy krótką serię razem z Dawidem. Za chwilę Aśka miała jechać na lotnisko do Warszawy i wracać na saksy.

W tle, jak zawsze zadowolona, ciocia Jola ;) i jej czerwony Rover.

Dawid i Ewa

Dawid i Ewa w autobusie nr. 45

Kawałek lasu na Roztoczu

Zdjęcie zrobione podczas wycieczki w październiku 2006 na Roztoczu.

Następna strona »


Flickr

Jezus

Agnieszka

Leafs 2

Leafs

More Photos

Różne inne:

Posegregowane:

Dawno temu: