Hmm, ten film robiłem gdzieś od początku grudnia do połowy stycznia. W tym czasie zdążył mi się pospsuć aparat (Contax…), resztę filmu dokończyłem nieswoim Nikonem. Będę szukał czegoś co będę mógł dokręcić do mojego ulubionego Pancolara, bo ten obiektyw “ma coś w sobie” i czasem sprawia mi miłe niespodzianki w charakterystyczny sposób rozmywając nieostrości. No, wtedy to była dla mnie niespodzianka. Domyślam się, że albo on tak ma fabrycznie, albo (bardziej prawdopodobne :P ) przez to, że parę razy upadał i był naprawiany, szkiełka wróciły nie do końca na swoje miejsca :) . No, jeszcze dochodzi do tego masa sentymentu. Tyle jeśli chodzi o rozczulanie się.
Na początek zdjęcia Dzidzi, znanej w pewnych kręgach po prostu jako “Kot” :) .
3 zdjęcia ze stycznia (Nikon)

Dzidzia…

Baby…

rozkoszny bobas :)
To ostatnie z grudnia, ze swoją mamą :) (Contax) :

W tej chwili
To tyle
Moi mili
Może się nie przekręcę
Zanim dodam więcej



